Opublikowano 1 komentarz

Facebook i ja 2

Muzyka to Potężna broń w walce o lepsze jutro. Muzyka to prezent który powinien dotrzeć do każdego który go potrzebuje.
Wygląda na to że przyszło mi się pokornie ugiąć przed potęgą promocyjnej mocy Facebooka. Słysząc pytanie: „I co? Jak się żyje bez muzyki?” – rozumiecie ? Ja działam od ponad roku, wydaje mi się że wszyscy już o tym wiedzą, a okazuje się że nie wiedzą o tym ludzie z najbliższego kręgu tylko dlatego że Syjonfam nie pojawia się u nich na facebookowej tablicy.
Chcę dotrzeć do wszystkich którzy mają mnie usłyszeć, a dziś nie ma skuteczniejszego narzędzia.

Moje zdanie na temat bezsensownego używania fb do spłycania swojego przebogatego życia pozostaje niezmienne.

Damian Syjonfan FB

 

Opublikowano 4 komentarze

Potęga Słów

Słyszałem już różne opinie na temat moich tekstów, dla jednych mówią o niczym ponad to co oczywiste, dla innych to odzwierciedlenie tego co czują gdzieś w środku. I te wszystkie opinie to dla mnie nagroda – i te pochlebne i te które moje słowo krytykują.

Ja osobiście nie trawię i nie tracę czasu na wsłuchiwanie się w piosenki które pisane są na zlecenie. Które nie mają żadnego połączenia z autorem starającym się opisać emocje o których nie ma pojęcia. Jesteśmy nachalnie zarzucani takimi oszustwami. Dlatego błagam poddawajcie wszystko pod swoja własną ocenę – czy to że coś zwraca Waszą uwagę, że zaczynacie to nucić, o tym myśleć to zasługa artysty i tego co ze sobą przyniósł w swoim przekazie? Czy może tego że słyszycie tę samą piosenkę po raz setny w tym tygodniu?

Co nie znaczy że w radiu nie puszczają bardzo dobrych popowych kawałków 🙂

Wszystkie teksty napisane i opublikowane przez mnie do tej pory dostępne na teksty.org lub na tekstowo.pl

Dorzucam jeszcze mój ulubiony filmik mówiący o tym jak zmienia się Siła przekazu gdy Słowa użyte są w odpowiedni sposób:

Opublikowano Dodaj komentarz

Natura Reggaeband

Wśród reggaeowych zespołów z „tamtych” lat, oprócz tak znanych jak Izrael, Bakszysz, Geddeon Jerubbaal czy R.A.P. był jeszcze jeden – Natura w którym miałem szczęście przez chwilę zaistnieć jako gitarzysta. Niestety w owym czasie z zespołu odszedł genialny wokalista Raghavardhan. Jego barwa głosu i śpiew które słychać na pierwszej płycie zespołu wciąż są dla mnie inspiracją.
Pamiętam koncert w (nieistniejącym już) świdnickim klubie ISKRA…
Na początku konsternacja – co to za kolesie? wygolone głowy z kucykiem z tyłu?…co to za muzyka? (reggae nie było wtedy zbyt popularne:). Mimo to Natura z Raghavardanem na wokalu, wciągała w swój klimat z każdym kawałkiem który słyszeliśmy. Pod koniec występu tańczyła cała ISKRA, dosłownie wszyscy wyszli na parkiet żeby się pobujać!To samo było w Łęcznej jakiś czas później gdzie ludzie chyba w ogóle pierwszy raz usłyszeli muzykę reggae.
Nigdy nie słyszałem podobnego głosu i bardzo mi go brakuje dlatego i sobie i Wam przypominam dzisiaj najpopularniejszy kawałek Natury – „Nie zabijaj”

Opublikowano Dodaj komentarz

Wigilia

Jutro po raz kolejny Miłość zatriumfuje!

Myślałem o tym czego bym Wam życzył gdybyśmy mogli się wszyscy spotkać…

Oglądałem ostatnio film w którym bogata biała starsza pani – totalnie zgorzkniała i upierdliwa, miała czarnego kierowcę – który też młody nie był. Oczywiście facet zarabiał sporo, ale uwierzcie mi niewiele jest osób które wytrzymałyby towarzystwo starszej Pani która czepiała się o wszystko.

Ten facet, przypomniał mi o pewnej części naszej kultury która, czasem mam takie wrażenie, odchodzi w zapomnienie – o UPRZEJMOŚCI, o tym że ważny jest uśmiech, że ważne jest każde miłe słowo które wypowiadamy do siebie nawzajem, że ważne jest Proszę, Dziękuję, Dzień Dobry i Do widzenia. Gentleman na koncercie w Lublinie powiedział bardzo ważną rzecz: to super że ktoś wybiera pozytywna drogę, drogę dobra, ale prawdziwym wyzwaniem w życiu jest by pozostać w takim stanie niezależnie od otoczenia, bo często pojawia się ktoś lub coś co chce ten nasz klimat rozwiać. Nie dajmy się! Bądźmy dla siebie uprzejmi, bądźmy czujni. Wyciągnąć rękę nie zawsze znaczy podnosić kogoś z samego dołu, czasem oznacza to podzielić się swoim dobrym klimatem wokoło.

Wesołych Świąt!

Jedna Miłość!

Opublikowano 1 komentarz

Gentlman&The Evolution Band + Daddy Rings

Zdarzyło się wczoraj coś pięknego.

Słucham Gentlmana, praktycznie od samego początku jego działalności muzycznej, on zawsze gdzieś jest…

Dlatego kiedy się dowiedziałem że będzie w Lublinie, myśl że muszę tam być nie dawała mi innej opcji jak tylko kupić bilety, zabrać żonę, przyjaciół i ruszać na „Globus” do Lublina.

Byliśmy tam, usłyszeliśmy, zobaczyliśmy, poczuliśmy głęboko w sercach to co się tam wydarzyło i myślę że nie tylko my ale większość ludzi którzy tam byli chętnie wszyscy wrócilibyśmy do tych chwil jeszcze raz. Trudno opisać cały koncert, bo dużo się tam działo, zresztą nie koncert chciałem Wam opisać, ale samego Gentlmana który wyszedł na scenę będąc gwiazdą, artystą z najwyższej półki, dał nam Moccc! która była tak energetyczna, i tak wciągająca że człowiek słuchając i tańcząc czuł tylko szczęście i radość. Myślę że nie bierze się to znikąd bo „Evolution Band” który składa się z ośmiu osób to zawodowcy, nie tylko w tym co robią, ale też w tym jak to robią – przy ich muzyce jestem w stanie nie zchodzić z parkietu całą noc:) Daddy Rings, nie dość że gospodarz tej sceny (Gentlman) tańczył i nakręcał wszystkich na maksa, to jeszcze dołączył do niego jamajczyk z pozytwną bombą i bujającym się na wszystkie strony ciałem. Fayah!

Gentleman chyba też wczoraj czuł się dobrze bo wogóle nie chciał kończyć i to wejście na widownię, a potem wspólne „Redemption Song”, sprawiło że wszyscy poczuliśmy się jakby kończyła się-nie jakaś wielka mega impreza na której występował wykonawca znany na całym świecie, najbardziej rozpoznawany europejczyk wykonujący muzykę reggae, nie, na tym ostatnim kawałku poczuliśmy sie jak na domówce ze znajomymi. To było absolutnie bezcenne, niewielu artystów zdobywa się na coś takiego. Pięknota!

Ogromny podziw, szacunek i wdzięczność za to co wczoraj dostałem.

Opublikowano 1 komentarz

Newsy

 

Praca nad materiałem wre! Na dziś mogę z ogromnym zadowoleniem oznajmić że cała część instrumentalna jest skończona i czeka na mnie w Nowym Sączu do którego wybieram się w przyszłym tygodniu na nagrania w Pozytywnym Studio.
W międzyczasie zapraszam do odsłuchania kawałków nagranych przez różnych wokalistów na „Sweet Love Riddim”, niebawem także nowa wersja „Po co nam więcej?”.
Jak widać K-Jah, tak jak ja nie próżnuje i udowadnia że jedyne co nas dzieli to kilometry, jednak Duchowo wciąż jesteśmy Jednością.

 

Pozdrawiam Wszystkich i Wielkie Dzięki za wiadomości które mnie bardzo Motywują. Wciąż piszę, śpiewam i nagrywam.

Zostańcie ze mną, już niedługo pierwsze dźwięki!

 

Positive!

Opublikowano 1 komentarz

Dobry Dzień!

Jestem w tej chwili w fazie 100% zaangażowania w tworzenie muzyki którą zamierzam (z pomocą zaprzyjaźnionych osób) się z Wami podzielić już na wiosnę w przyszłym roku.
Obiecywałem nowy kawałek, jednak sprawy z jego końcową obróbką nieco sie skomplikowały, i ostatecznie zdecydowałem że i ten kawałek znajdzie się na płycie.

O tym kiedy usłyszycie pierwsze dźwięki zapowiadające ten uduchowiony, muzyczny TWÓR poinformuję Was dopiero po sesji nagraniowej która odbędzie się późną jesienią.

Oczywiście nie ma szans żebym do tego czasu zamilkł, dziś np., podzielę się z Wami moją największą inspiracją muzyczną ten zespół jest dla mnie niekończącym się źródłem pomysłów, prawie jak Marley, oczywiście to bardzo specyficzne reggae, momentami dla wielu osób którym to puszczałem – ciężkie, ale mówię tu o moich osobistych inspiracjach a zespół MIDNITE inspiruje mnie już od wielu lat, ze względu na muzykę, na teksty i na bezkompromisowe podejście do życia, konsekwentnie od lat idą swoją Drogą i bardzo ich za to szanuję. Dodatkowo Benjamin Vaughn który jest wokalistą posiada ogromną wiedzę i ma naprawdę wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, polecam tym którzy rozumieją patois wywiady z nim na YT.

Tymczasem Midnite „The Grounds”:

To Dobry Czas. Słyszę Siebie bardzo wyraźnie…

 

Opublikowano Dodaj komentarz

No worry bout Them!

1 września – wiem wiem ciężki temat, szczególnie dla małolatów którzy pakują już na jutro tornistry, i dla rodziców którzy bulą ciężką mamonę na tę żmudną edukację (to ja) i dla teacherów których czasem przerasta energetyczna bomba w klasach, ojj lekko nie będzie!

 

Dla Was wszystkich mam nastrajająco pozytywnie numer, i pamiętajcie czasem trzeba o wszystkim zapomnieć, olać, podkręcić volume na maksa i kręcić tyłkiem bez opamiętania!

Damy Radę!

Opublikowano Dodaj komentarz

Ostatni Wolny Człowiek

Przegląd informacji, … Rosja potępia wystąpienie Obamy …,

dalej …ze stołka MSZ na fotel ambasadora. Opozycja pyta…

dalej:

Mashco – Piro

Upubliczniono nagrania video spotkania z indianami z plemienia Mashco – Piro nie utrzymującymi stałego kontaktu ze światem zewnętrznym. Ponad stu członków ludu Mshco – Piro pojawiło sie nad brzegiem rzeki Piedras…

Mashco Piro i Kawahiva

 

Ci indianie unikają kontaktu ze światem zewnętrznym, nie chcą go i nie potrzebują. Niestety świat zewnętrzny nie chce dać spokoju indianom, ciśnie wycinając amazoński las, eksploatując ropę znajdującą się na tych terenach zmusza indian do ciągłej migracji odbierając im pożywienie i miejsca w których mieszkają.

Te projekty bardzo często współfinansowane są przez UE, czyli pośrednio z naszych pieniędzy. Nieźle co? Zapłacilibyście za to żeby ktoś wyciął np. 100ha puszczy amazońskiej i wypedził stamtąd jej rdzennych mieszkańców wyznaczając nagrodę za ich głowę?

To że sami amputujemy płuca naszej planecie to jedno, ale Ci indianie to jeden z ostatnich żyjących obrazów tego jak dobrze było nam bez chciwych, zachłannych, ogłupiających systemów, dominacji pieniądza, banków, polityków, podatków i całego tego bałaganu. To coś bardzo, bardzo wartościowego, to coś co powinniśmy chronić ze wszystkich sił i coś wobec czego nie powinniśmy zostawać obojętni.

 

Co możemy zrobić?

Mówić o tym, większośc ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego że takie plemiona wciąż istnieją, i że takie rzeczy się dzieją.

Możemy tez korzystać ze swoich samochodów trochę rzadziej, wtedy kiedy musimy, to takie małe gesty ale moim zdaniem każdy nawet najmniejszy z nich ma wpływ na Całość. Nie bądźmy obojętni na los naszej Planety.

„…im więcej nas tym więcej będzie światła gdy stanie się ciemno”

Zainteresowanych odsyłam do lektury:

 

Koncern wkroczy na ziemie indian

Defolianty mogą zagrozić bezpieczeństwu Indian

 Prawa Indian