Opublikowano:

Newsy

 

Praca nad materiałem wre! Na dziś mogę z ogromnym zadowoleniem oznajmić że cała część instrumentalna jest skończona i czeka na mnie w Nowym Sączu do którego wybieram się w przyszłym tygodniu na nagrania w Pozytywnym Studio.
W międzyczasie zapraszam do odsłuchania kawałków nagranych przez różnych wokalistów na „Sweet Love Riddim”, niebawem także nowa wersja „Po co nam więcej?”.
Jak widać K-Jah, tak jak ja nie próżnuje i udowadnia że jedyne co nas dzieli to kilometry, jednak Duchowo wciąż jesteśmy Jednością.

 

Pozdrawiam Wszystkich i Wielkie Dzięki za wiadomości które mnie bardzo Motywują. Wciąż piszę, śpiewam i nagrywam.

Zostańcie ze mną, już niedługo pierwsze dźwięki!

 

Positive!

Opublikowano:

Dobry Dzień!

Jestem w tej chwili w fazie 100% zaangażowania w tworzenie muzyki którą zamierzam (z pomocą zaprzyjaźnionych osób) się z Wami podzielić już na wiosnę w przyszłym roku.
Obiecywałem nowy kawałek, jednak sprawy z jego końcową obróbką nieco sie skomplikowały, i ostatecznie zdecydowałem że i ten kawałek znajdzie się na płycie.

O tym kiedy usłyszycie pierwsze dźwięki zapowiadające ten uduchowiony, muzyczny TWÓR poinformuję Was dopiero po sesji nagraniowej która odbędzie się późną jesienią.

Oczywiście nie ma szans żebym do tego czasu zamilkł, dziś np., podzielę się z Wami moją największą inspiracją muzyczną ten zespół jest dla mnie niekończącym się źródłem pomysłów, prawie jak Marley, oczywiście to bardzo specyficzne reggae, momentami dla wielu osób którym to puszczałem – ciężkie, ale mówię tu o moich osobistych inspiracjach a zespół MIDNITE inspiruje mnie już od wielu lat, ze względu na muzykę, na teksty i na bezkompromisowe podejście do życia, konsekwentnie od lat idą swoją Drogą i bardzo ich za to szanuję. Dodatkowo Benjamin Vaughn który jest wokalistą posiada ogromną wiedzę i ma naprawdę wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, polecam tym którzy rozumieją patois wywiady z nim na YT.

Tymczasem Midnite „The Grounds”:

To Dobry Czas. Słyszę Siebie bardzo wyraźnie…

 

Opublikowano:

No worry bout Them!

1 września – wiem wiem ciężki temat, szczególnie dla małolatów którzy pakują już na jutro tornistry, i dla rodziców którzy bulą ciężką mamonę na tę żmudną edukację (to ja) i dla teacherów których czasem przerasta energetyczna bomba w klasach, ojj lekko nie będzie!

 

Dla Was wszystkich mam nastrajająco pozytywnie numer, i pamiętajcie czasem trzeba o wszystkim zapomnieć, olać, podkręcić volume na maksa i kręcić tyłkiem bez opamiętania!

Damy Radę!

Opublikowano:

Ostatni Wolny Człowiek

Przegląd informacji, … Rosja potępia wystąpienie Obamy …,

dalej …ze stołka MSZ na fotel ambasadora. Opozycja pyta…

dalej:

Mashco – Piro

Upubliczniono nagrania video spotkania z indianami z plemienia Mashco – Piro nie utrzymującymi stałego kontaktu ze światem zewnętrznym. Ponad stu członków ludu Mshco – Piro pojawiło sie nad brzegiem rzeki Piedras…

Mashco Piro i Kawahiva

 

Ci indianie unikają kontaktu ze światem zewnętrznym, nie chcą go i nie potrzebują. Niestety świat zewnętrzny nie chce dać spokoju indianom, ciśnie wycinając amazoński las, eksploatując ropę znajdującą się na tych terenach zmusza indian do ciągłej migracji odbierając im pożywienie i miejsca w których mieszkają.

Te projekty bardzo często współfinansowane są przez UE, czyli pośrednio z naszych pieniędzy. Nieźle co? Zapłacilibyście za to żeby ktoś wyciął np. 100ha puszczy amazońskiej i wypedził stamtąd jej rdzennych mieszkańców wyznaczając nagrodę za ich głowę?

To że sami amputujemy płuca naszej planecie to jedno, ale Ci indianie to jeden z ostatnich żyjących obrazów tego jak dobrze było nam bez chciwych, zachłannych, ogłupiających systemów, dominacji pieniądza, banków, polityków, podatków i całego tego bałaganu. To coś bardzo, bardzo wartościowego, to coś co powinniśmy chronić ze wszystkich sił i coś wobec czego nie powinniśmy zostawać obojętni.

 

Co możemy zrobić?

Mówić o tym, większośc ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego że takie plemiona wciąż istnieją, i że takie rzeczy się dzieją.

Możemy tez korzystać ze swoich samochodów trochę rzadziej, wtedy kiedy musimy, to takie małe gesty ale moim zdaniem każdy nawet najmniejszy z nich ma wpływ na Całość. Nie bądźmy obojętni na los naszej Planety.

„…im więcej nas tym więcej będzie światła gdy stanie się ciemno”

Zainteresowanych odsyłam do lektury:

 

Koncern wkroczy na ziemie indian

Defolianty mogą zagrozić bezpieczeństwu Indian

 Prawa Indian

 

 

 

 

Opublikowano:

Yesss I !

Czas opowiedzieć o tym co Syjonfam robił przez ostatnie pół roku. Nie nie, nie siedziałem załamany ze spuszczoną głową,
ooo nieee, to nie w moim stylu. Poza tym Dobra Wiadomość musi Żyć, a dbanie o to, to moje zadanie.

Miałem chwile słabości, ale dzięki motywacji z najbliższej strony mojej drugiej połowy, obrałem znów właściwy
kierunek i postanowiłem nagrać solową płytę, która mam nadzieję (i póki co wszystko idzie zgodnie z planem) ukaże się
wiosną przyszłego roku.
Nie zdradzę Wam wszystkiego już dziś, ale już dziś zapewniam Was że wkładam w to maksimum swojej energii, i
pewnie Dzięki temu spotykam właściwych ludzi którzy chcą w tym uczestniczyć.
Na początek z ogromną radością i dumą, mogę powiedzieć że dzięki Dobrym intencjom austryjackiej ekipy
House of Riddim http://www.houseofriddim.com/ , na płycie między innymi
znajdą się kawałki nagrane na ich podkładach. Jest to dla mnie zaszczyt, ponieważ zespół jest znany na całym świecie i do jego podkładów muzycznych nagrywały takie
gwiazdy muzyki reggae jak: Anthony B, Mykal Rose, Chaka Demus czy Etana, … i oczywiście (już niebawem) Syjonfam 🙂

cdn…

Opublikowano:

Walka w wewnętrznym Pokoju

Nie ma dnia w którym nie uczę się czegoś nowego, nie ma dnia w którym nie stawiał bym czoła nowemu wyzwaniu – czasem jest trudniej, czasem bułka z masłem. Tak płynę przez życie.

Jednak różnica między kiedyś, a dziś jest taka że dostrzegam więcej znaków i nawet jesli mam inne zdanie, nie ignoruję ich. Ten który je stawiał, wie najlepiej jaka droga jest dla mnie najlepsza. Pokora w końcu doszła do głosu :), co najlepsze daje mi to ogromną Siłę.

Walka trwa, jednak teraz odbywa się w wewnętrznej harmonii, we mnie. Świat ze swoim Dobrem i Złem jest doskonały, w końcu to Bóg go stworzył, a On nigdy się nie myli, jest Jedynym który zawsze ma rację.

Znam swoje miejsce, znam swoje powołanie, ja je mam i każda istota je ma, i każde z tych powołań jest tak samo ważne, bo każde służy Całości którą razem Tworzymy.

Pisząc o harmonii wewnętrznej mam na myśli to że zaakceptowałem drugą stronę, zaakceptowałem to że ludzie się mylą i to że są ludzie którzy mają złe intencje. To pozwala mi zrozumieć swoje miejsce i rolę w życiu, pozwala mi też świadomie i solidnie stanąć po konkretnej stronie i wysyłać silną energię która w moim przekonaniu ma wpływ na Całość, którą (znów wracając do tematu) wszyscy razem Tworzymy.

Niech nikt mi nie mówi: a co ja mogę? Każde nawet najdrobniejsze działanie ma wpływ na całość, więc razem możemy tyle ile może każdy z nas osobno.

Szacunek dla wszystkich Świadomych Wojowników!!!

 

Opublikowano:

Facebook i ja

Podobno ludzie teraz nie mają czasu na czytanie blogów, a forma facebooka w postaci jedno – dwuzdaniowych wypowiedzi zdominowała komunikacyjną przestrzeń.
Jeśli tak jest to ja głośno i otwarcie deklaruje się jako ten który nie czuje się dobrze w nowej pośpiesznej formie pozbawionej smaku, barwy i koloru. Kiedyś myślałem że opisy w książkach są niepotrzebne, i ciężko mi przychodziło przebrnięcie przez dwie strony słów o tym że:

„…główny bohater swoje dzieciństwo spędził na małomiasteczkowym blokowisku. Tym które żyje własnym odrębnym życiem, tym w którym mieszkańcy żyją we wspólnocie, która tętni życiem kiedy zaczyna robić się ciepło. Na ławce przed klatką zawsze ktoś jest, a dzieci nawet o tym nie wiedząc zawsze są pod czyjąś opieką. Dziurawy asfalt i mirabelki przy żłobkowym płocie, kilku lokalnych pijaków, stara cyganka, i zapach wąskiej chłodnej klatki…”.
Taaaaak – kiedyś było mi ciężko przez to przebrnąć dziś rozumiem że bez tego mój bohater poruszałby się po świecie bez barw i kolorów, szybko, krótko i … bezsensu, bo życie jest po to żeby je smakować, żeby na nie patrzeć i kosztować to wszystko, a kolorów, odcieni i odczuć które daje jest niezliczona ilość.
Biegnąc nie zdążę tego poczuć, a ja chcę czuć jak najwięcej, po to tu jestem, żeby czuć i reagować.

 

Niby to oczywiste, banał, ale w rzeczywistości bardzo rzadko się zatrzymujemy nie myśląc o niczym, tylko smakując otoczenie… chwilę.

Są takie chwile w których napływają mi łzy do oczu. Nic specjalnego – jadę sobie upaprany w smarze po łokcie, w miare sprawnie chcę dowieść części bo klient czeka na samochód i nagle BOOOM! Znowu dopada mnie ta fala, nie wiem skąd, nie wiem dlaczego ale to jedno z tych pięknych uczuć, to doświadczenie doskonałości, to miłość w najczystszej formie. Tego chcę Doświadczać, to jest prawdziwe, to ma Moc i z tej Siły sie wywodzę ja i My wszyscy.

 

Niby jedno i drugie nie ma ze sobą związku, bo co ma facebook do Miłości, ano ma… bo na facebooku też jest miłość, tyle że ta wyznawana pośpiesznie z dolepionym obrazkiem.

Jedno jest prawdziwe, drugie to jego sybtytut – My Wybieramy.

Opublikowano:

Pagórki i szczyty

Po pierwsze dzięki za zainteresowanie, bo wieść o stronce i kawałku „Po co nam więcej” poszła w świat niedawno, a odwiedziło mnie już naprawdę sporo osób.
Dla tych którzy nie są obyci w serwisie soundcloud, podrzucam świeży link do YT:

Poza tym pod koniec czerwca planuję wypuścić nowy kawałek nad którym pracuję, o roboczym tytule „Nowy dom”. Tym razem sam zajmę się produkcją a riddim dostałem od ekipy z Holandii która ukrywa się pod nazwą Noteasyatall productions. Planuję też wielką niespodziankę na lipiec lub sierpień którą szykuję razem z filmowcami z Xvisuals i parą zaprzyjaźnionych muzyków – także miejmy zsynchronizowane częstotliwości!

Opublikowano:

Na bieżąco

Ważna informacja.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi produkcjami, tekstami i każdym moim muzycznym i nie tylko ruchem – zjedź na dół strony, wpisz swój adres e-mail i kliknij zapisz się

Witam w swoich skromnych progach 🙂

Opublikowano:

Po co nam więcej?

W odpowiedzi na najczęściej zadawane mi pytanie – „…ale co, to już koniec ze śpiewaniem?” odpowiadam że absolutnie NIE!
Działam, i wkładam maksimum energii w swoje działania, piszę nowe piosenki i stawiam sobie nowe szczyty na które pełen Wiary w swoje możliwości się wspinam. Przede wszystkim pobieram przyjemność z tworzenia, śpiewania i dzielenia sie tym z Wami.
Żeby nie być gołosłownym podrzucam kawałek „Po co nam więcej?” który znajdziecie w zakładce MUZYKA. Prducentem riddimu „Sweet Love” na którym zaśpiewałem te piosenkę jest Krystian K-Jah Walczak http://www.myspace.com/kjahsound , człowiek z o wielkim talencie muzycznym, muzyk, producent i dj znany z projektu Rastasize http://www.myspace.com/rastasize . Mam wielką nadzieję że to nie koniec naszej współpracy i wiele wskazuje na to że moje nadzieje się spełnią, ale nie chcę zdradzać wszystkiego od razu.